piątek, 6 listopada 2015

Dyniowe frykasy czyli zdrowsza wersja frytek

Sezon na dynię trwa, więc zaszalałam i po raz pierwszy kupiłam dynię piżmową. Leżała sobie biedaczka kilka dni u mnie w kuchni, patrzyłam na nią i nie bardzo miałam pomysł w jaki sposób przemycić ją dzieciom. Zupa dyniowa, to oczywiście pierwsze, co mi przyszło na myśl, ale chciałam zrobić coś innego. Dziś postanowiłam w końcu wziąć się za tę dynię i zrobić coś prostego, ale jednocześnie zachęcającego, żeby mieć pewność, że dzieci zjedzą obiad. I tak powstały frytki dyniowe. Mniam, mniam!

Składniki:
dynia piżmowa (1 sztuka)
oliwa z oliwek
imbir (1 plasterek)
kurkuma (1/2 łyżeczki podkreśli piękny dyniowy kolor)
inne przyprawy wg. uznania (u nas 1 łyżeczka oregano, 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego i kilka ziarenek gorczycy białej)

Przygotowanie:
15 minut + pieczenie ok. 15-20 minut
Nie wiem jak Wy, ale ja mam zawsze problem jak dynię obierać. Jakoś żaden z moich noży mi do tej czynności nie pasuje i ostatnio używam po prostu obieraczki do warzyw. Po obraniu kroję dynię na dość cienkie plastry a następnie w słupki. Wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Teraz pozostaje jeszcze zrobić mini marynatę z oliwy, zetrzeć plasterek imbiru i dodać nasze przyprawy. Bardzo polecam dodać niewielką ilość kminu rzymskiego, frytki wychodzą wtedy bardzo aromatyczne. 

Przygotowaną w ten sposób oliwą z przyprawami smaruję frytki i ustawiam piekarnik na 180 stopni, początkowo na 15 minut. Po tym czasie sprawdzam czy frytki są gotowe, u mnie potrzebowały jeszcze około 5 minut, żeby ładnie się zarumienić, ale nie spalić. 

Smacznego! Moje dzieciaki wciągnęły z domowym keczupem.


2 komentarze:

  1. chętnie bym spróbowała ale obawiam się, że tradycyjnych ziemniaków nic nie zastąpi ;p
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Radzę spróbować... nic nie stracisz, a dowiesz się jakie to pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń