poniedziałek, 28 września 2015

Zabawa z dzieckiem - ale o co chodzi?

Lubisz się bawić z dziećmi? Umiesz? Śmieszne pytanie? Jeśli tak, to Ci zazdroszczę, bo to nie dla wszystkich jest łatwe...

Temat zabawy z dzieckiem jest mi ostatnio bardzo bliski. Dość późno zorientowałam się, że mi samej, jako rodzicowi, ciężko się przestawić na tryb spontanicznej i pełnej energii zabawy z dzieckiem, z której można po prostu czerpać radość i przyjemność.

A taka właśnie zabawa to doskonały sposób na zbudowanie z dziećmi bliskiej, pełnej zaufania relacji.

Kłopot z dorosłymi jest często taki, że my zapomnieliśmy już jak to jest tak naprawdę dobrze się bawić. Wprawieni w tryb obowiązków, pracy i wielu zadań do wykonania, czujemy się czasem zagubieni w świecie dziecięcej, niczym nieskrępowanej zabawy. Za to dzieci w tej dziedzinie są prawdziwymi mistrzami. Każde zdrowe, prawidłowo rozwijające się dziecko, umiejętność zabawy ma opanowaną na medal. I w naturalny sposób wykorzystuje ją do budowania, podtrzymywania lub naprawiania relacji z bliskimi sobie ludźmi.

A czym tak naprawdę dla Ciebie jest zabawa? O odpowiedź wcale nie jest łatwo, o czym przekonałam się, gdy niedawno miałam okazję i przyjemność uczestniczyć w bardzo ciekawych warsztatach zorganizowanych przez Fundację RoRo, których tematem była właśnie rola zabawy w życiu dziecka.

Warsztaty zostały profesjonalnie poprowadzone przez panią Beatę Chranowską-Pietraszuk, psychologa, pedagoga specjalnego i terapeutę pedagogicznego. Pani Beata prowadzi na co dzień warsztaty i konsultacje w ramach Uniwersytetu dla Rodzicow, poradni psychologiczno-pedagogicznej (Warszawa-Ochota), do której można się zapisać i otrzymać bezpłatne wsparcie.

Czym jest zabawa? Jak bawią się dzieci? W co się bawić z dzieckiem? Czy ingerować w zabawę czy pozostać raczej obserwatorem? Czy warto zachęcać dziecko do współpracy poprzez zabawę? Czemu tak naprawdę służy zabawa? Na te i na wiele innych pytań próbowałyśmy sobie wspólnie odpowiedzieć wraz z innymi mamami podczas prawie dwugodzinnych warsztatów.

Jak bawią się dzieci w zależności od swojego wieku? Z luźnych notatek, jakie zrobiłam sobie po warsztatach, powstało takie oto krótkie podsumowanie:

0-6m: dziecko dopiero poznaje świat, musi się rozeznać w otoczeniu;
6m-12m: dziecko jeszcze się nie bawi samo ani z innymi dziećmi, potrzebuje łagodnej stymulacji ze strony osób dorosłych; 
1-2 lata:  mogą pojawić się pierwsze zabawy w "udawanie", zabawa na zasadzie naśladownictwa, dzieci nadal nie bawią się ze sobą, ale obok siebie, ulubiona zabawa to często uciekanie od opiekuna;
2-3 lata: głównie zabawa jeden na jednego, rodzic/opiekun obserwuje dziecko i kieruje zabawą, pierwsze próby wspólnych zabaw z rówieśnikami;
4-5 lat: rodzic/opiekun powinien wycofać się i pozwolić dziecku na swobodną zabawę z innymi dziećmi, nie narzucać reguł, dziecko samo wymyśla zabawy, aby zabić nudę; w tym wieku rodzic ingeruje jedynie, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo dzieci czy też "leje się krew";
5-6 lat: bardziej skomplikowane zabawy, tworzą się małe grupy dzieci, każde dziecko ma przydzieloną określoną rolę np. zabawa w dom;
7-8: dzieci tworzą większe grupy, powstają tzw.bandy, często na zasadzie opozycji np. zabawy w policjantów i złodziei.

Oczywiście każde dziecko jest inne i nie ma ściśle określonego wieku, w którym przeskakuje się do następnego etapu. U jednych dzieci etap zabawy jeden na jednego może trwać dłużej, inne dzieci zaczną szybciej przyłączać się do grupy rówieśników. Zawsze warto obserwować dziecko.

Jeśli roczne dziecko przynosi mi papierek albo kamyczek, to nawiązuje w ten sposób kontakt i wyraża tym samym swoją gotowość do zabawy. 
- Patrz mamo, jakie to ciekawe! - zdaje się mówić.

Gdy półtoraroczny szkrab ucieka od mamy na spacerze, a mama go goni, to dla niego to jest świetna zabawa. Dla mamy, świadomej niebezpieczeństw czających się na ruchliwej ulicy i dbającej o bezpieczeństwo swojego potomstwa, zapewne nie jest to powód do radości...

O czym warto jeszcze pamiętać, rozpoczynając zabawę z dzieckiem?

Chcę czy muszę?
Bardzo ważnym czynnikiem, od którego zależy powodzenie zabawy  jest to, czy chcemy się w coś bawić. Bo jeśli dziecko (lub dorosły) musi coś zrobić (bo tak trzeba, ktoś tak mówi, narzuca, wymaga), nawet w formie jak to się czasem wydaje zabawy, to raczej zabawą to już nie jest...

Swoboda, przede wszystkim swoboda...
Dlaczego warto przychodzić po dzieci do przedszkola po podwieczorku? Bo wtedy dajemy im czas na chwilę swobodnej zabawy z rówieśnikami i kształtowanie ważnych umiejętności społecznych. Do podwieczorku dziecko przedszkolne uczestniczy w coraz większej ilości zajęć edukacyjnych, a często również dodatkowych, które oczywiście są bardzo ważne dla nabycia różnych umiejętności, ale potem trzeba pozwolić naszym maluchom na beztroskie spędzanie czasu z grupą, nieograniczone programem nauczania realizowanym w danej placówce.

Uważność
Jednym z podstawowych czynników, który gwarantuje sukces (nie tylko) w zabawie jest uważne obserwowanie zachowania dziecka, elastyczność i dostrajanie się do jego potrzeb. W świecie pędzącym cały czas do przodu, pod masą codziennych obowiązków, po prostu często tej uważności dorosłym brakuje. Dziecko bezbłędnie wyczuje czy naprawdę jesteśmy zaangażowani w dane zajęcie i czy skupiamy się odpowiednio na jego wykonaniu. Uważność jest istotną umiejętnością, którą warto sobie czasem poćwiczyć. Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej na ten temat, polecam artykuł o uważności (mindfulness) autorstwa Julii Wahl, założycielki The Mind Institute.

Poza tym, na warsztatach okazało się, że od tematu zabawy, bardzo blisko jest do innych spraw, chociażby do nauki języków obcych u małych dzieci, organizacji zajęć w przedszkolu, zachęcaniu dziecka do współpracy, problemów z jedzeniem. 

Dlaczego podobało mi się spotkanie na temat zabawy prowadzone przez panią Beatą? Nie dostałam na nim żadnych gotowych rozwiązań. Nie dostałam instruktażu zabawy z dzieckiem. Nie dostałam nowych pomysłów, inspiracji do zachęcenia dziecka do zabawy. Dostałam za to dużą dawkę mądrej wiedzy, która została przekazana w przyjazny i praktyczny sposób. Warsztaty odbyły się w nowym dla mnie miejscu, jakim jest Centrum Łowicka

A jeśli poszukujecie inspiracji, brakuje Wam pomysłów na zabawy z dziećmi lub chcecie po prostu zgłębić ten temat, to polecam kilka ciekawych pozycji książkowych:



"Rodzicielstwo przez zabawę. Nowe podejście do wychowania". Autor: Lawrence J. Cohen. Cytat z książki: Żadne dziecko nie powie: "Miałem dzisiaj ciężki dzień w szkole, czy możemy o tym porozmawiać?". Zamiast tego zapyta, czy pójdziemy się z nim pobawić. Jeśli się zgodzimy odegra to, co mu się przytrafiło, tak jak potrafi najlepiej.

Inna niesztampowa pozycja z naszej biblioteczki to  "Siłowanki. Dzikie harce, których potrzebuje każda rodzina." Autorzy: Anthony T. DeBenet i Lawrence J. Cohen. Znajdziecie tu mnóstwo pomysłów na zabawy fizyczne z dzieckiem - coś w czym gustują przeważnie tatusiowie, ale mamom na pewno też trochę więcej ruchu, wygibasów i szalonych przepychanek nie zaszkodzi.

Zabawy z niemowlakiem na każdy dzień. 365 gier i zabaw dla dzieci w wieku 0-12 miesięcy Autorka: Jackie Silberg. Codziennie nowy pomysł na wkroczenie w świat zabawy z najmłodszymi maluchami.

A więc, drogie mamy i tatusiowie, do roboty! Idźcie i bawcie się!

5 komentarzy:

  1. Mam książkę zabawy z niemowlakiem i korzystamy z niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się Kasiu! Tak sobie teraz myślę, że w pierwszym roku życia dziecka, to jedna z fajniejszych lektur :-)

      Usuń
  2. To nie jest proste tak jak napisałaś, nie dość że trzeba jakoś się do tego świata malucha dostać to jeszcze trzeba być kreatywnym i nie nudnym a to nie zawsze jest łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że zabawa z małym dzieckiem, to trudna umiejętność. Dlatego warto się w tym ćwiczyć jak najczęściej :-)

      Usuń
  3. Spróbujcie wykonać zadanie ze strony badzdlamnie.pl Pomysły sa tam świetne, kupa zabawy a przy okazji zbieramy punkty na trampolinę.

    OdpowiedzUsuń