czwartek, 6 sierpnia 2015

Weekend w Warszawie? Wspaniale! Kilka propozycji dla rodzin z małymi dziećmi.

Oto propozycja spędzenia leniwego weekendu z dziećmi w stolicy w środku lata... dla tych, którym nie chce się samemu gotować i lubią przebywać dużo na świeżym powietrzu!

Rano nie jest jeszcze tak gorąco. Niech dzieciaki wybiegają się na placu zabaw. W sobotę odkryliśmy przy fontannach wspaniały plac zabaw dla dzieciaków mniej więcej do piątego, szóstego roku życia. Plac zabaw mieści się w zamkniętej strefie oznaczonej logo Warszawskich Dni Rodzinnych, a wejście do niego znajdziecie po lewej stronie kierując się od ulicy Boleść w stronę Parku Fontann.




Dalej idziemy do Stu Pociech na Nowym Mieście. Koniecznie przejrzyjcie ofertę zajęć dla maluchów i warsztatów dla dorosłych. Dzieci zgłodniały? Tutaj w kafejce wasze maluchy dostaną ciepłą zupę, pobawią się trochę zabawkami, pójdą do łazienki, gdzie czekają na nie małe kibelki i umywalki... A po posiłku znowu pobrykają sobie na świeżym powietrzu w dużym ogrodzie na tyłach budynku. W tym czasie mamusia z tatusiem będą mogli zjeść spokojnie pyszne ciacho i pogadać ze sobą lub z innymi rodzicami.



A w niedzielę może trochę kultury? Polecam przejrzeć repertuar Teatru Niewielkiego, proponującego spektakle dla dzieci w wieku 1-7 lat. My byliśmy na sztuce Dobranoc Jaśku, która opowiada o tym, jak trudno jest czasem zasnąć... coś dokładnie dla nas! Świetną recenzję z tego spektaklu znajdziecie tutaj. Moja półtoraroczna Ola siedziała przez pół godziny jak zaczarowana, a trzyletnia Elwirka uśmiechała się pod nosem w trakcie przedstawienia. Po spektaklu dzieci zostały zaproszone na scenę wraz ze swoimi przytulankami i była możliwość robienia im zdjęć na scenie. Duży plus za przewijak w łazience. Pełna kulturka!




Teatr Niewielki mieści się w Soho Factory, przy ulicy Mińskiej 25. Tuż obok znajdziecie restaurację Warszawa Wschodnia, łączącą staropolską kuchnię z akcentami francuskimi. Miejsce oceniam na bardzo dziecioprzyjazne. Jest kącik do rysowania i czytania książeczek, jest dziecięce menu, są wysokie krzesełka dla dzieci, jest przewijak w toalecie. Obsługa życzliwie traktuje nawet najbardziej rozbrykane maluchy, moje pociechy po skończonym posiłku dostały od kucharzy specjalne kucharskie nakrycia głowy i bawiły się w tych strojach na całego. Zabawa była przednia! 





A może by tak jeszcze pójść na popołudniowy spacer po Bulwarze nad Wisłą? W miniony weekend został otwarty pierwszy odcinek nowych nadwiślańskich bulwarów. Muzyczka gra, pełno ludzi przychodzi z wózkami. My idziemy sobie na zasłużone lody i brykamy na mini-placu zabaw. 




Zmęczeni i szczęśliwi kończymy nasz warszawski weekend pokazem świateł w Parku Fontann.
Do zobaczenia!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz