środa, 15 lipca 2015

Jastarnia kulinarna na dwa wózki. Wakacyjny przegląd knajpek dla rodzin z dziećmi.

Wakacje z dziećmi w Jastarni. Wreszcie nie trzeba gotować... A więc idziemy odkrywać knajpki!

Nasze kryteria są następujące:
  • chcemy wejść do lokalu z dwoma wózkami (jedna mała spacerówka i jeden duży wózek terenowy) bez konieczności przepychania się i przeciskania między stolikami,
  • nie chcemy czekać w długiej kolejce,
  • chcemy w miarę smacznie zjeść i podać dzieciom świeże jedzenie,
  • chcemy czymś zająć dzieci, oczywiście cały czas ich pilnujemy, ale wolimy jeśli w pobliżu nie ma stromych schodów i preferujemy miejsca ogrodzone od ruchliwej ulicy,
  • chcemy mieć wygodne siedzenia, lubimy lokale z ogródkami, najchętniej z miłym dla oka widokiem,
  • w razie potrzeby, chcemy mieć możliwość dyskretnego przewinięcia młodszego dziecka.

PERKOT



W tym sezonie zdecydowanie nasz numer jeden wśród restauracji w Jastarni. Knajpa mieści się częściowo w miejscu, gdzie dawniej istniał fryzjer. Z tamtego okresu zachowało się kilka oryginalnych krzeseł, które świetnie się komponują z wystrojem wnętrza tego lokalu. Podoba nam się tutaj.
  • Jest naprawdę bardzo dużo miejsca. Nasze wózki bez problemu mieszczą się przy każdym niemal stoliku, zarówno na zewnątrz, jak i w środku knajpy.
  • Są dwa, osobne, ogrodzone od ulicy ogródki ze stolikami. Siedzimy sobie wygodnie w wiklinowych fotelach i nikt nie chodzi nam nad głowami.
  • Jest smacznie. Na zamówione dania chwilę trzeba poczekać, ale są robione na bieżąco. Jak dla mnie, podają tu najlepszy rosół w Jastarni. Wyśmienite ryby z pieca, pieczone beztłuszczowo. Polecam szczególnie sandacza w panierce z pestek dyni i świeżą flądrę. Na przystawkę: Wyborne, grube, robione na miejscu placki ziemniaczane albo placuszki z dodatkiem cukinii, udekorowane łososiem. Dla dzieciaków można zamówić standardowy zestaw z dorszem albo kurczakiem w cieście, do tego frytki i surówki. Przepyszne desery, próbowaliśmy Tiramisu i Malinową Rozkosz.
  • Dodam jeszcze, że jeden raz podano nam niezbyt świeżą solę - po zgłoszeniu tego kelnerce zostaliśmy przeproszeni i zaproponowano nam zamianę na dorsza, ponieważ dorsza nie chcieliśmy, odjęto tę pozycję z rachunku. Wpadka zawsze może się zdarzyć, my oceniamy na plus reakcję obsługi restauracji na ten fakt.
  • Obsługa bardzo miła, starają się, ale nie są nachalni.
  • Jest mały kącik do zabawy dla dzieci. Ławeczka i stoliczek do rysowania. Kredki mogłyby być jednak zatemperowane....
  • Jest krzesełko do karmienia.
  • Niestety w toalecie nie ma przewijaka. Mieliśmy sytuację, że dziecko trzeba było przewinąć i wjechałam wtedy z wózkiem do damskiej toalety.
  • Ceny wg. mnie atrakcyjne w stosunku do jakości podawanych potraw.

ZATOKA SMAKÓW


To jest naprawdę miejsce na poziomie. Spełnia wszystkie nasze wymagania:
  • Smaczna kuchnia. Rybki palce lizać. Zupki może lekko mdłe. Dla dzieci polecam świeży filet w panierce, z marchewką i z frytkami. Inne zestawy można sprawdzić w menu na stronie.
  • Dużo miejsca dla wózków, zarówno w środku, jak i na zewnątrz lokalu.
  • Ogródek z mini-placem zabaw dla dzieci: duża, potrójna ślizgawka, w tym jedna z rurą, dwa bujaczki dla mniejszych maluchów.
  • Ogromna sala zabaw mieszcząca się za recepcją, przydaje się zwłaszcza w czasie niespodziewanego deszczu.
  • Krzesełka do karmienia.
  • Duży plus za przewijak dla niemowląt w toalecie oznaczonej jako toaleta dla niepełnosprawnych.
  • Ceny raczej warszawskie.

CANTINA PORT


Głównym plusem tej knajpki jest miejscówka tuż przy porcie. Dzięki temu, na tarasie umieszczonym z tyłu restauracji można korzystać z widoku na statki, co nam się bardzo podoba. Taras, z wygodnymi leżakami, pufami, częściowo drewnianą podłogą i ciekawymi dodatkami (pomalowane na biało, stare szafki nocne z ośrodków typu FWP i białe siedzenia ze starych palet) nadaje klimatu temu miejscu. I w zasadzie dlatego tu przychodzimy.
  • Dla nas to jest raczej knajpa na relaks z pysznymi napojami na tarasie. Dla dzieci można zamówić wyciskane soki, np. marchewkowy.
  • Obsługa miła i uśmiechnięta, ale jej szybkość nie powaliła nas na kolana. Jeśli ktoś nie jest głodny i chce się nacieszyć ładnym widokiem, to w porządku. Wygłodniałym gościom jednak może przeszkadzać, że na samo podejście kelnera do stolika czeka się bardzo długo.
  • Kącik dla dzieci: kilka plastikowych krzesełek i stolik, ale nie widziałam kredek do rysowania, jest za to tablica do rysowania kredą. Ostatnio spotkaliśmy animatorów, którzy za niewielką opłatą, byli gotowi pomalować dzieciom buźki. Nie zawsze jednak tam bywają.
  • Są krzesełka do karmienia.
  • Toaleta: standardowo brak przewijaka, ale pomieszczenie jest bardzo duże, więc w razie potrzeby można wjechać do środka z maluchem w wózku.
  • Inne udogodnienia: podjazd dla wózków od strony głównej ulicy oraz dość duży parking z tyłu budynku.

BAR CLIO i KAWIARNIA SOLARIS



Tutaj przychodzimy od dawna na najsmaczniejszego dorsza w Jastarni. Jest świeży, duży i pyszny. Kiedyś, gdy nie mieliśmy jeszcze dzieci, lubiliśmy tu zaglądać rano, na jajecznicę, ale teraz zanim wybierzemy się z domu, to jest już w zasadzie pora obiadowa... Obowiązkowo wypijam tu też zawsze na deser koktajl bananowo-czekoladowy.
  • Potrawy zamawia się przy barze, później siadamy do stolika i kelnerki przynoszą nam zamówienie. Lokal jest podzielony na dwie części, na prawo część przeznaczona na konsumpcję czegoś większego, na lewo kawiarnia. Jednak, gdy jest duży ruch, kawiarnia udostępnia swoje stoliki dla gości chcących zjeść obiad.
  • W kawiarni, od lat urzęduje przyjazna dzieciom pani.
  • Mało miejsca na wózki. Da się wejść z dwoma wózkami, ale jest naprawdę ciasno i trzeba kombinować z przestawianiem krzeseł, żeby dało się przejść między stolikami i żeby wózki nie przeszkadzały innym gościom i kelnerkom.
  • Toaleta bez przewijaka, da się wjechać wózkiem.
  • Ceny umiarkowane.

PIZZERIA RESTAURACJA VENETO


Typowa pizzeria z dodatkowymi daniami obiadowymi. Jak ktoś lubi taki klimacik, to miejsce jest całkiem przytulne, choć położone przy głównym deptaku z knajpami.
  • Smaczna pizza. Świeże rybki też mogą być, choć w Jastarni bywają lepsze. Nie podoba mi się za to, że w daniach dla dzieci są przewidziane tylko paluszki rybne, a nie świeża ryba.
  • Obługa bardzo miła.
  • Są krzesełka do karmienia.
  • Jest mini-kącik dla dzieci tzn. bujaczek, liczydło, stolik do rysowania. Dwa krzesełka do karmienia.
  • Brak przewijaka i brak miejsca w łazience do wjechania z wózkiem.

GRYFON



Reklamują się, jako lokal przyjazny dzieciom i całej rodzinie. Spodziewaliśmy się chyba za dużo i jesteśmy lekko rozczarowani.
  • Lokal jest dwupoziomowy, część przeznaczona dla rodzin z dziećmi jest na piętrze i prowadzą na nią wysokie, strome schody. Nie chciało nam się tam wchodzić z obładowanymi wózkami, więc usiedliśmy na dole.
  • Na pierwszym piętrze jest rzeczywiście dość dziecioprzyjaźnie, jest zjeżdżalnia dla małych dzieci, huśtawka, liny do bujania dla większych dzieci, jest samochodzik do jeżdżenia... to wszystko między stolikami przeznaczonymi do konsumpcji - bawiące się w ten sposób dzieci, jednym przeszkadzają, innym pomagają... mniejsze dzieci trzeba wciąż mieć na oku, gdyż mogą w każdej chwili wydostać się na strome, niezabezpieczone schody.
  • Są krzesełka do karmienia.
  • W części przeznaczonej do zabawy dla dzieci są duże, wygodne fotele i kanapy, korzystałam z tego udogodnienia jako mama karmiąca.
  • Na pietrze, obok toalety jest przewijak dla dzieci.
  • Jeśli chodzi o jedzenie, to specjalnie nas nie zachwyciło. Pierogi z jagodami były podane w dość twardym i grubym cieście. Dorsz bez wyrazu, dziwna panierka. Za to zielona herbata bardzo smaczna.

CHECZ RYBACKA

Tej knajpce już dziękujemy. Zupa pomidorowa niedobra. Żurek be. Filet z dorsza pełen ości. Do powrotu nie przekonają nas ani niskie ceny, ani przestrzeń dla wózków ani nawet kącik zabaw dla dzieci.

ŁÓŻKO

Kiedyś bardzo lubiliśmy ten lokal. W tym sezonie letnim nie zawitaliśmy tam ani razu. Odstraszają nas kolejki przed drzwiami do knajpy. Kolejki są wg. nas dlatego, że codziennie jest zestaw dnia czyli drugie danie z zupą i ten zestaw jest dość tani. Kiedyś było tu bardzo smacznie, ostatnim razem byliśmy w marcu czyli poza sezonem i nie było już tak wspaniale. Poza tym, wszystkich nas rozbolał wtedy brzuch po tej knajpie.

WERANDA

Chętnie byśmy tu zjedli, ale jak przychodzimy, nigdy nie ma wolnych miejsc, a my nie lubimy czekać, bo dzieci się denerwują. Byliśmy tu zeszłego lata i mamy miłe wspomnienia.

CAPUCCINO CAFE

Przyjemna kawiarnia ze smacznymi deserami. Podają ogromne bezy ze świeżymi malinami i jagodami!


Jestem ciekawa czy ktoś z Was zna wymienione tu knajpy i jakie są Wasze opinie? A może macie inne ulubione lokale w Jastarni lub w okolicy?

Podobne wpisy: Gdzie zjeść z dziećmi w Międzyzdrojach? Top 5 restauracji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz